|
Z notki na okładce
Przedstawienie trwa póki nie zaśpiewa gruba dama!
Upiór grasuje w budynku Opery w Ankh-Morpork. Nosi maskę białą jak kości i terroryzuje cały zespół, w tym nieśmiertelnego Enfico Basilicę, który je bez przerwy, nawet kiedy spiewa. Głównie spaghetti w sosie pomidorowym. Czy jest lepszy sposób na pozbycie się upiora niż czarownica? Na scenę wkracza najnowsza operowa diva, Perdita X. Nitt, o takiej skali głosu, że może śpiewać chórem sama ze sobą. I robi to.
Aby bardziej skomplikowac sytuację (bo czemu nie), za sceną pojawia się kot, który czasami zmienia się w człowieka tylko dlatego, że to łatwe. Nie wspominam juz o starym przyjacielu babci Weatherwax, Śmierci, którego od zbyt częstego używania boli już ostrze kosy. I który także niekiedy wkłada maskę...
13 grudnia 2003