Bohdan Petecki
W połowie drogi
wydawca: Czytelnik
miejsce i rok wydania: Warszawa 1971
gatunek: fantastyka naukowa

Z przedmowy

W naszej rodzinie planetarnej jeden tylko glob hojnie i bez miary szafuje energią sprężoną w jego środowisku grawitacyjnym na rzecz materii ożywionej, jej nieposkromionej, żarłocznej ekspansji. Jest nim Ziemia, ojczyzna ludzi. Krążąc po orbicie przecinającej centrum słonecznej ekosfery przypomina zdrową, inteligentną istotę stojącą na przedprożu soczystej dojrzałości, buntuje się przeciw wszystkim i wszystkiemu, sięga do gwiazd ani dbając, że jej przyszła osobowość, jej własny kościec wypełnia dopiero wrzącą, plazmową masą formy, których ostatecznego kształtu nie sposób się choćby domyślić.

Miną dziesiątki i setki wieków, zanim to szlachetne tworzywo stężeje w szlachetny kruszec, zanim Ziemi i zamieszkującej ją rasie zaświta słodko-cierpka jesień, stateczna i owocująca. Czyż nie smutna to perspektywa? Może więc machnąć ręką na to, co będzie, beztrosko lecieć ku gwiazdom, ponieść innym światom piorunujący ładunek uczuć i myśli współczesnego człowieka?

Akcja tej powieści toczy się na Marsie, ale nie chodzi o Marsa. Jej bohaterami nie są przybysze z przestrzeni, tylko istoty, które za dwa, trzy lata naprawdę staną na czerwonej planecie. Staną tam w każdym razie wcześniej niż w roku dwa tysiące osiemdziesiątym drugim i z pewnością nie znajdą śladów gości z kosmosu.

Ale czy mimo wszystko nie opłaciłoby się przed tym rakietowym wymarszem przemyśleć do końca to i owo tutaj, na tej planecie, której żywy obraz poniesiemy mieszkańcom kosmosu?... Bo ostatecznie, u licha, mogłoby się zdarzyć, że...



drukuj | odsłon: 18

Przewodnik

Jarosław Zieliński, Altamagusta, Altamagusta.pl, 2 kwietnia 2004