|
Z notki na okładce
Vergil Ulam był geniuszem przekraczającym granice biologii. Pracował nad restrukturyzacją komórek ludzkiego organizmu. Komórek myślących. Ponieważ Genotron, firma, w której pracował, skasował jego rewolucyjny program badawczy, Vergil postanowił na przekór wszystkiemu ocalić dzieło swego życia. Wybrał sposób najprostszy i najskuteczniejszy - przemycił myślące komórki we własnej krwi.
Początkowo skutki działania inteligentnych limfocytów są niczym cuda w małej skali: wzrok Vergila poprawia się, a on sam staje się okazem zdrowia i seksualnej spawności.
Ale potem dzieją się rzeczy bardziej niezwykłe. Komórki mnożą się i przebudowywują stopniowo "te zwykłe", tworząc organizmy o wysokim stopniu komplikacji i wręcz społeczeństwa. Vergil Ulam staje się wszechświatem. Wszechświatem składających i eksperymentujących. Komórek, które bardzo szybko odkrywają istnienie innych ludzi i "zewnetrznego" wszechświata. Komórek, które postanowily, że oto nastał czas przemian...
Karolina Urbańska
7 stycznia 2000