Granice wyobraźni

Jest podobno tak, że fantastyka to taki gatunek literacki, w którym można powiedzieć wiele rzeczy na poważnie, nie wpadając przy tym w pułapki, w których wykrwawia się już cała reszta współczesnej literatury.

Zaklęte jest w tym wiele naiwnej wiary, że to co nam się podoba, jest też obiektywnie doskonałe, co jest może słuszne w przypadku urody świeżo poślubionej żony, ale niekoniecznie już w sprawach zjawisk kultury. Jednak coś jest w tej fantastyce... inaczej zapewne nie byłaby jedną z rzeczy, które fascynują mnie już od bardzo dawna.

Fantastyka - która narodziła się gdzieś jako snute podczas biesiady opowieści o odległych i doniosłych wydarzeniach, którą podtrzymały historie o przygodach na odległych lądach i rozwinęła się wreszcie czerpiąc z naszych wierzeń i niepokojów techniki - ma się dziś zadziwiająco dobrze. I chwała jej za to, bo dzięki niej możemy rozwinąć coś, co będzie nam przydatne bardziej niż cokolwiek innego. Rozwija wyobraźnię - i to we właściwym kierunku.

Przyjdzie nam żyć, a właściwie już przychodzi, w czasach, gdy bez przerwy ocieramy się o nowe, gdzie nasze życie zmienia się coraz szybciej, często szybciej niż chcielibyśmy. Gdyby nie owa wyobraźnia, myślowa próba postawienia się w nowej sytuacji, próba stworzenia nowych rzeczy i nowych zjawisk, nie na wiele zdałaby się cała wyrafinowana edukacja i technika wokół nas. Granice świata, w którym żyjemy, wyznaczone są przez granice naszej wyobraźni.

A fantastyka pokazuje nam właśnie rzeczy, zjawiska, zachowania, które zdarzą się dopiero, wydają się nam całkiem prawdopodobne czy zupełnie nieprawdopodobne - ale nawet sama refleksja nad owym stopniem prawdopodobieństwa wymaga już pewnej dozy wyobraźni. Fantastyka przyzwyczaja nas niejako do zjawisk niezwykłych, pozwala konstruować wy myślach te niezwykłe kubiki, w których przyjdzie nam żyć, a zarazem pokazuje, jak żyć w nich będzie można.

Każda przeczytana fantastyczna powieść rozszerza owe granice wyobraźni, fantastyczny film karmi ją obrazami. Jest ich coraz więcej. Więc może porzucenie owych mieszkańców wilczych dołów nie jest wcale rzeczą aż tak złą?

Jarosław Zieliński

20 grudnia 1999


Fatal error: Call to undefined function permission_admin() in /users/winter/www/altamagusta.pl/templates_c/%%F2^F2E^F2EF80DB%%art-news-content.html.php on line 16