Horror architektoniczny
NawiedzonyNawiedzony (The Haunting) to horror typowo architektoniczny. Rzekomy remake filmu pod tym samym tytułem z 1963 roku, w rzeczywistości jednak zupełnie nowe dzieło Jana de Bonta i jego całkiem niezłej ekipy, począwszy od aktorów, a skończywszy na scenarzystach, specach od efektów i muzykach.
Grupa osób zostaje zaproszona do udziału w badaniach nad bezsennością. Badania prowadzi psycholog David Marrow (Liam Neeson), a ich prawdziwy cel jest zupełnie inny, na co łatwo można byłoby wpaść widząc ponure zamczysko, do którego zaproszeni są badani. Jest wśród ochotników artystka Theo (Catherine Zeta-Jones), jest samotna i lekko autystyczna Eleanor Vance (znana z Okupu Lili Taylor) oraz elokwentny i pewny siebie Luke Sannerson (Owen Wilson). Wszyscy oni są powoli uświadamiani przez wielki dom, że nikt ich tu nie chce.
Recenzentom nie podobał się ten film. Wszyscy zapatrzyli się w poprzednią wersje The Haunting z Julie Harris i Claire Bloom, gdzie niczego nadprzyrodzonego nie było, a wszystko opierało się na stworzeniu odpowiedniego nastroju i właściwym dozowaniu akcji. Jan de Bont postawił na kino końca dwudziestego wieku, z całą masą efektów specjalnych, tryskającą z fontanny krwią, wybrzuszającym się sufitem i posągami atakującymi gości.
Osiągnął tym samym to, co streścić można formułą “połączenie horroru Poltergeist z bajką Casper”. Efekt ten był jednak – jak mi się zdaje –- całkowicie zamierzony. W żadnym momencie filmu nie stara się de Bont wywołać grozy rodem z Hitchcocka, raczej odwrotnie: przez cały czas uświadamia nam, że robi typowy nowoczesny horror, dopracowane i zapięte na ostatni guzik elektroniczne arcydzieło, w którym bardziej boimy się wcale nie przedstawionych duchów i stworów, ale maszyn, które je potrafią zrobić.
To nie są zarzuty, wręcz przeciwnie. Już dawno doszedłem do wniosku, że - jeśli nie szukam wyrafinowanej rozrywki w stylu Jarmuscha czy Altmana - mogę bezpiecznie iść na każdy film sygnowany jedną z marek obecnych w Hollywood, i nie będę niezadowolony. Tym niemniej chodzę na nie przygotowany na to, co zostanie mi zaserwowane. Wiem, że nie należy filmów lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku w żadnym wypadku porównywać do produkcji lat sześćdziesiątych, ponieważ zadania kina są tu i tam diametralnie odmienne.
Nawiedzony - The Haunting (1999)
reżyseria: Jan de Bont
scenatiusz: David Self na podstawie powieści Shirley Jackson
muzyka: Jerry Goldsmith
występują: Liam Neeson, Catherine Zeta-Jones, Lili Taylor
21 grudnia 2011