Magiczne psoty młodych czarodziejów
Zaczarowane życieZaczarowane życie Diany Wynne Jones to ledwie kropla z całej powodzi powieści fantasy, które pojawiły się w Polsce po sukcesie Harry'ego Pottera. Diana Wynne Jones napisała je w latach siedemdziesiątych, na długo przed powieściami Rowling. Tylko że sam fakt bycia o dwadzieścia lat starszą wcale nie czyni ją lepszą.
Wydawca pisze o powieści jako o "wielkiej klasyce literatury dla młodych czytelników" a o autorce jako o "wielkiej damie literatury dziecięcej". Może łatwiej jest w takim razie zrozumieć sukces Harry'ego Pottera, gdy porówna się obie powieści.
Gwendolina Chant jest dziewczynką obdarzoną czarodziejską mocą. Wraz z bratem Erykiem - zwanym Kotem - trafiają do zamku wielkiego czarodzieja Chrestomanciego. Mają tu się uczyć magii. Nie czują się zbyt dobrze w nowym otoczeniu, pośród nowych ludzi. Narzekania, psoty, spory przeradzają się w coś niebezpiecznego... dla całego świata.
Rodzeństwu i Chrestomanciemu towarzyszy galeria ciekawych postaci drugiego planu, akcja toczy się szybko, a tajemnice i niedopowiedzenia trzymają w napięciu. Jednak brakuje im głębi dzieł Rowling.
Inaczej rozłożone są akcenty, nie ma tej silnej i niekrzadko obustronnej niechęci pomiędzy czarodziejami a pozostałymi ludzmi, choć ci ostatni nie czują się zbyt uszczęśliwieni psotami czarodziejów. Nie ma też zbyt wiele więzi emocjonalnych pomiędzy bohaterami - dobrych czy złych
Świat Zaczarowanego życia jest uboższy od powieści o Harrym Potterze. Ciekawy, wciągający - zwłaszca równoległe światy, o wiele za mało tu wykorzystane. Ale jednak - to coś na godzinę lub dwie lektury, a nie na literacką, a może jeszcze więcej - na medialną zawieruchę, jaką wywołała Rowling ze swym Harrym Potterem.
O wiele ciekawsze, choć również nie tak rozbudowane, intrygujące i wruszające zarazem jak dzieła Rowling są Zmory Alaizabel Chrisa Woodinga.
24 grudnia 2002