Horror w budce

Tylko dwanaście dni trwały zdjęcia do najnowszego thrillera Joela Schumachera (Batman Forever, Upadek) pod tytułem Phone Booth. Nic dziwnego, skoro niemalże cała akcja rozgrywa się w środku i wokół budki telefonicznej. Pomysł nie jest nowy - film powstał na podstawie dyplomowego krótkometrażowego dzieła jednego ze studentów nowojorskiego uniwersytetu pod tytułem End of the Line.

Stuart Shepard, nowojorski dziennikarz (Colin Farrell - Wojna Harta, Raport Mniejszości), przypadkowo odbiera telefon dzwoniący w jednej z ulicznych budek. W słuchawce słyszy głos mężczyzny, który informuje go, że jeśli się rozłączy, zostanie zabity. Na ubraniu Stuart z przerażeniem dostrzega drżący czerwony punkt celownika laserowego... Rozpoczyna się gra, w której Stuart zmuszany jest przez swojego rozmówcę do udziału w rozmowach, prowadzonych z jego bliskimi pod dyktando szaleńca...

Snajpera gra Ron Eldard (Helikopter w ogniu, Uśpieni), Forrest Whitaker (Azyl, Pluton) wcielił się w jednego z policjantów, natomiast Katie Holmes (znana przede wszystkim z serialu Jezioro marzeń) jest dziewczyną Stuarta. Film kojarzy się z niektórymi dziełami Hitchcocka lub wczesnego Spielberga, którzy potrafili stworzyć przerażający klimat inscenizując z pozoru niewinne sytuacje.

Można mieć jednak wątpliwości, czy autorom Phone Booth udało się przekonująco uzasadnić dwie godziny spędzone przez bohatera w budce telefonicznej. Pozostaje nam zaufać talentowi Joela Schumachera. Realizacja tego oryginalnego pomysłu kosztowała 10 milionów dolarów. W amerykańskich kinach film pojawi się 15 listopada 2002.

Jarosław Zieliński

2 października 2002

Jarosław Zieliński, Altamagusta, Altamagusta.pl, 2 kwietnia 2004